Crystal Palace 1:4 Manchester City. Erling Haaland strzelił dwa gole i zebrał 13 punktów razem z trzema bonusami. Kto zostawił mu opaskę, dopisał sobie 26.
A my dzień wcześniej napisaliśmy, że w naszym rankingu typów kapitańskich jest dopiero dziesiąty. Więc zacznijmy od tego.
Model się pomylił i warto to powiedzieć wprost
Nasz model dał Haalandowi ryzyko 44 i sufit 74, czyli najniższy potencjał punktowy w całej dziesiątce. Argumenty były dwa: wyjazd do Palace, który oficjalna skala trudności ocenia wyżej niż domowe mecze konkurentów, oraz dwa punkty z pierwszej kolejki. Na tej podstawie wskazaliśmy Rogersa i Bruna Fernandesa jako lepsze profile.
Skończyło się 4:1 dla City i dubletem Haalanda.
To nie jest błąd w obliczeniach, tylko granica metody. Model szacuje, co się powtarza, a nie co się wydarzy w konkretnym meczu. Przy jednej rozegranej kolejce ma bardzo mało danych, a napastnik pokroju Haalanda potrafi jednym wieczorem unieważnić każdą statystykę. Pisaliśmy wczoraj wprost, że kapitan na nim nie jest błędem — i dobrze, że tak napisaliśmy, bo właśnie to się potwierdziło.
Ciekawsza liczba niż Haaland
Najwięcej punktów w tym meczu nie zdobył jednak Norweg. Rayan Cherki strzelił dwa gole, dostał trzy bonusy i skończył z 14 punktami — o jeden więcej niż Haaland, przy cenie 7,5 mln zamiast 15,5 i posiadaniu 13,3% zamiast 68%.
Do tego Phil Foden zaliczył dwie asysty i 9 punktów przy zaledwie 4,1% posiadania, a Semenyo dołożył asystę i 5 punktów.
Cherkiego wskazywaliśmy jako zawodnika do obserwowania w poniedziałkowym tekście o przebudowie City, gdy zdobył 8 punktów w 27 minut. Tym razem dostał więcej minut i zrobił z nich użytek. Przy takim posiadaniu to wciąż realny differential.
Co z tego wynika na kolejne tygodnie
Jedna rzecz jest dziś warta więcej niż rozliczanie kapitana: City ma trzech zawodników, którzy w jednym meczu dali 13, 14 i 9 punktów, a dwóch z nich ma mniej niż 15% posiadania. Jeśli szukasz miejsca, w którym można zyskać przewagę nad tłumem, to jest właśnie tam, a nie na Haalandzie, którego ma dwie trzecie ligi.
Warto też zapamiętać ostrzeżenie, które sami sobie wystawiliśmy: mecz zaczynał się półtorej godziny po deadlinie, więc wszyscy zakładali opaski w ciemno. Tym razem skończyło się dobrze dla większości.
Reszta kolejki dopiero przed nami
Rozegrany jest jeden mecz z dziesięciu. Średnia w grze wynosi na razie 18 punktów. W sobotę Liverpool podejmuje Forest, Everton jedzie do Bournemouth, a Tottenham gra u siebie z Newcastle. W niedzielę Chelsea z Brighton i Manchester United z Ipswich, a w poniedziałek Aston Villa z Arsenalem.
Pełne podsumowanie kolejki razem z tabelą naszej mini ligi opublikujemy po ostatnim gwizdku w poniedziałek. Wszystkie oceny na bieżąco znajdziesz w Rankingach AI.
Dane z piątkowego meczu, stan na sobotę 29 sierpnia rano. Bonusy zatwierdzone.