Mecz o trzecie miejsce uchodzi za spotkanie, którego nikt nie chce grać. Miami najwyraźniej o tym nie słyszało. Anglia pokonała w sobotę Francję 6:4 w najbardziej szalonym meczu o brąz w historii mundiali — dziesięciogolowym spektaklu, w którym Bukayo Saka ustrzelił hat-tricka, Anglia omal nie roztrwoniła czterobramkowego prowadzenia, a Kylian Mbappé mimo porażki odebrał Leo Messiemu rekord wszech czasów w liczbie goli na mistrzostwach świata.
Cztery gole w 45 minut
Anglicy zagrali najlepszą połowę na całym turnieju. Declan Rice otworzył wynik już w 3. minucie, Ezri Konsa wykończył jego dośrodkowanie z rożnego w 18., a Saka trafił dwukrotnie jeszcze przed przerwą — najpierw po kontrze i podaniu Marcusa Rashforda, potem w doliczonym czasie pierwszej połowy po zagraniu Eberechiego Eze. Przy 4:0 pytaniem wydawały się już tylko rozmiary zwycięstwa.
Mbappé ciągnie Francję za sobą
To, co nastąpiło po przerwie, było o krok od jednego z największych comebacków w historii mistrzostw. Mbappé wykorzystał podanie Michaela Olise trzy minuty po wznowieniu, w 54. minucie Bradley Barcola trafił na 2:4 po asyście Mbappégo, a gdy w 66. Mbappé zamienił na gola drugie tego wieczoru podanie Olise, osłupiały stadion oglądał nagle mecz na jedną bramkę.
Saka rozstrzyga, Bellingham pieczętuje
Anglia potrzebowała bohatera i po raz trzeci znalazła tego samego. W 87. minucie Saka pewnie wykorzystał rzut karny, kompletując hat-tricka, a kiedy w doliczonym czasie Ousmane Dembélé strzelił kontaktowego gola na 4:5, Jude Bellingham w ósmej minucie doliczonego czasu popisał się fenomenalnym rajdem i ustalił wynik na 6:4. Dziesięć goli, szaleńcza końcówka — i brązowy medal, który daje Anglii najlepszy wynik na mundialu od zdobycia tytułu w 1966 roku. Po porażce w ćwierćfinale w 2022 roku rewanż w Miami potoczył się po myśli Anglików.
Rekord zmienia właściciela — na razie
Dublet Mbappégo dał mu 22 gole na mistrzostwach świata — o jeden więcej niż ma Messi (21) — zaledwie 26 dni po tym, jak to Argentyńczyk odebrał rekord wszech czasów Miroslavowi Klose. Francuz powiększył też przewagę w wyścigu o Złotego Buta tego turnieju: 10 goli przy ośmiu Messiego. Olise, z dwiema kolejnymi asystami, ma według pomeczowych relacji rekordowe siedem asyst w jednej edycji mundialu. I tu zwrot akcji: to Messi dostanie ostatnie słowo — a przynajmniej szansę na nie. W dzisiejszym finale z Hiszpanią w Nowym Jorku (21:00 czasu polskiego) potrzebuje dwóch goli, by zrównać się z Mbappém w Złotym Bucie, i trzech, by natychmiast odzyskać rekord wszech czasów.
Francja, pokonana w półfinale 2:0 przez Hiszpanię, wraca do domu z czwartym miejscem. Anglia, która uległa 2:1 Argentynie, wyjeżdża z brązem — i z nazwiskiem Saki zapisanym w jednym z najbardziej niezwykłych meczów, jakie mundial kiedykolwiek widział.