Manchester City przyjął ofertę Barcelony za Rodriego. Zdobywca Złotej Piłki 2024 i kapitan mistrzów świata wraca do Hiszpanii po siedmiu sezonach w Anglii.
Kwota i warunki
Według Sky Sports i agencji Associated Press City zaakceptowało ofertę wartą 65,4 mln funtów. Rodri uzgodnił z Barceloną czteroletni kontrakt, a transfer ma zostać sfinalizowany w najbliższych dniach.
30-letniemu pomocnikowi został rok umowy na Etihad. City chciało ją przedłużyć, ale zawodnik nie zdecydował się podpisać nowego kontraktu i klub stanął przed wyborem: sprzedać teraz albo stracić go za darmo za dwanaście miesięcy. Wedle relacji przeważyła rozmowa telefoniczna od Hansiego Flicka, trenera Barcelony — i dopiero trzecia oferta katalońskiego klubu.
Co zostawia po sobie w Manchesterze
Rodri przyszedł do City z Atlético Madryt w 2019 roku za 62,8 mln funtów. Przez siedem sezonów stał się fundamentem drużyny, a w 2024 roku odebrał Złotą Piłkę. Latem poprowadził Hiszpanię jako kapitan po mistrzostwo świata.
Odchodzi w wyjątkowo niewygodnym momencie. Dzień wcześniej City przegrało w Cardiff Tarczę Wspólnoty z Arsenalem 0:3 — Riccardo Calafiori trafił już po 24 sekundach, później dołożyli Kai Havertz i Martin Ødegaard. Pytany po meczu o Rodriego, trener City Enzo Maresca odpowiedział krótko: każda drużyna potrzebuje takiego zawodnika.
Kogo City wstawi w to miejsce
Pieniądze z transferu mają sfinansować następcę. Najbardziej zaawansowana jest sprawa Ayyouba Bouaddiego z Lille, ale wedle doniesień to osobny temat, niezależny od odejścia Rodriego. Trwa też zainteresowanie Enzo Fernándezem — mimo że termin postawiony przez Chelsea minął w piątek bez oferty. Okno zamyka się 1 września, więc City ma jeszcze dwa tygodnie.
Co to znaczy dla FPL
Zacznijmy od rzeczy, która wielu zaskoczy: Rodri i tak nie był opcją w tegorocznej grze. Figuruje w niej jako „Rodrigo”, kosztuje 6,5 mln, ma przy nazwisku adnotację o kontuzji pleców bez znanej daty powrotu, a w składzie ma go 0,1 procent menedżerów. Nasz silnik ocenia go na 60 punktów z werdyktem „ryzykowny”. Jego odejście nie zmienia więc niczego w żadnym rozsądnym składzie.
Znaczenie tego transferu jest pośrednie i dotyczy tego, komu zwalnia miejsce w środku pola. Tu warto spojrzeć na liczby, bo Manchester City ma w naszej pierwszej dziesiątce aż pięciu zawodników:
- Semenyo — 8,5 mln, ocena 90, posiadanie 27,1%
- Haaland — 15,5 mln, ocena 89, posiadanie 71,8%
- Elliot Anderson — 6,5 mln, ocena 88, posiadanie 10,1%
- Guéhi — 6,0 mln, ocena 88, posiadanie 21,1%
- O’Reilly — 6,5 mln, ocena 88, posiadanie 21,7%
Najciekawszy w tym zestawieniu jest Anderson. Rekordowy zakup City, wyceniony w grze na 6,5 mln, oceniany przez nasz model na 88 punktów — a ma go tylko co dziesiąty menedżer. Odejście Rodriego oznacza, że w środku pola robi się miejsce dokładnie dla takiego zawodnika.
Zastrzeżenie, które trzeba dopisać uczciwie: dopóki nie zobaczymy pierwszych składów Mareski w meczach o punkty, to są przewidywania, a nie pewniki. Okno jest otwarte do 1 września i City może jeszcze kogoś dokupić. Pełne zestawienie znajdziesz w rankingu AI.
Doniesienia zweryfikowane w Sky Sports, Associated Press, Forbes i Goal. Dane o cenach i posiadaniu pochodzą z oficjalnej gry FPL, oceny z naszego silnika — stan na 17 sierpnia 2026. Transfer nie został jeszcze formalnie ogłoszony przez kluby; zaktualizujemy tekst po oficjalnym potwierdzeniu. Artykuł powstał przy wsparciu narzędzi AI. Fantasy PL Edge nie jest powiązane z Premier League ani z grą Fantasy Premier League.