Aktualizacja (piątek, 28 sierpnia, przed deadlinem). Po czwartkowych konferencjach zmieniło się kilka rzeczy. Elliot Anderson (City, 6,3% posiadania) i Ferdi Kadıoğlu (Brighton) stracili adnotacje — obaj mają teraz pełne 100% szans na grę, więc wczorajsze ostrzeżenie ich nie dotyczy. Z flagami zostają Gibbs-White (8,7%, kolano) i Caicedo (3,1%), a doszła nowa: Jack Hinshelwood (Brighton, 2,6%, 75%) — ten sam, który zdobył 16 punktów w pierwszej kolejce. Ismaïla Sarr nadal poza grą. Ceny ruszyły u siedemnastu zawodników (wczoraj u dziesięciu), przy czym sześć spadków to gracze Arsenalu przed poniedziałkowym wyjazdem do Villi. I rzecz praktyczna: Ayyoub Bouaddi jest już w bazie gry jako zawodnik Manchesteru City za 5,5 mln — pierwszy raz można go kupić. Do bazy weszli też Wan-Bissaka (Villa), Di Gregorio (Bournemouth) i Hadjam (Brighton). Delap, Marmoush i Barcola wciąż figurują w starych klubach.
Do deadlinu drugiej kolejki została doba — zamyka się w piątek 28 sierpnia o 19:30. Przez ostatnie 24 godziny wydarzyły się dwie rzeczy, które warto sprawdzić przed ostatnimi transferami: rynek cen ruszył na dobre, a w kilku miejscach tłum robi coś dokładnie odwrotnego niż podpowiada nasz model.
Ceny: z czterech ruchów na dziesięć w jedną dobę
W środę pisaliśmy, że ceny drgnęły u zaledwie czterech zawodników. Dziś jest ich dziesięciu — rynek wreszcie się rozkręcił.
Podrożeli: Riccardo Calafiori (Arsenal, do 5,6 mln), Michael Kayode (Brentford, do 4,6 mln), Mamadou Sangaré (Brentford, do 5,6 mln), Maxim De Cuyper (Brighton, do 4,6 mln) i João Pedro (Chelsea, do 7,6 mln). Potanieli między innymi Ollie Watkins (do 7,9 mln), Viktor Gyökeres (do 7,4 mln) i Gabriel Martinelli.
Powtórzymy to, co pisaliśmy w środę: 0,1 mln funtów to nie jest powód do transferu. Jeśli zawodnik ma wejść do twojego składu, wejdzie i o dziesiątkę drożej. Jeśli nie ma — dziesiątka taniej niczego nie zmienia.
Gdzie tłum ma rację
Trzej najczęściej kupowani w tym tygodniu wypadają dobrze także u nas. De Cuyper — obrońca za 4,6 mln z 17 punktami w pierwszej kolejce — ma naszą ocenę 80. Kayode, również obrońca, 13 punktów i ocena 85. Cole Palmer, 13 punktów i ocena 83.
To jest ten przypadek, w którym rynek i model mówią to samo, a decyzja jest łatwa.
Trzy miejsca, gdzie mówimy co innego niż tłum
Sangaré: 14 punktów i ocena 52
Mamadou Sangaré jest drugim najczęściej kupowanym zawodnikiem tygodnia — ponad 320 tysięcy transferów do składów. Zdobył 14 punktów w pierwszej kolejce i właśnie podrożał. Nasza ocena to 52 z werdyktem „sprzedaj”.
Skąd taka przepaść? Model nie ocenia jednego meczu, tylko powtarzalność: minuty, statystyki podstawowe, pozycję w zespole i terminarz. Czternaście punktów w otwierającej kolejce to świetny wynik, ale nie zmienia obrazu zawodnika, który nie ma za sobą sezonu regularnej gry na tym poziomie. Kupując go dziś, płacisz za to, co już się wydarzyło.
Uczciwie: jeśli Sangaré powtórzy to za tydzień, jego ocena pójdzie mocno w górę i sami go wskażemy. Dziś dane tego nie potwierdzają.
Bruno Fernandes: sprzedawany mimo oceny 89
Bruno Fernandes jest w szóstce najczęściej sprzedawanych — ponad 165 tysięcy menedżerów się go pozbyło po dwóch punktach w pierwszej kolejce. Ma wciąż ocenę 89, czyli drugą najwyższą w grze, i 48,9% posiadania.
W drugiej kolejce Manchester United gra u siebie z Ipswich — to jedno ze spotkań o najniższej trudności w całej rundzie. Sprzedawanie go dzień przed takim meczem, po jednym słabym występie, to klasyczna reakcja na ostatni wynik zamiast na dane.
Calafiori: kupowany masowo przy ocenie 76
Calafiori to czwarty najczęściej kupowany zawodnik tygodnia i ma go już 41,4% menedżerów. Nasza ocena: 76, werdykt „trzymaj”. To nie jest zły wybór — to wybór popularny bardziej, niż wynika z danych. W tej samej obronie Arsenalu wyżej oceniamy Gabriela, a w poniedziałek Arsenal jedzie na Villa Park, czyli w jedyny mecz kolejki z trudnością 4 po obu stronach.
Przypadek, w którym to nasz model jest ślepy
Ollie Watkins ma u nas ocenę 84 i werdykt „kup”, a jednocześnie jest czwartym najczęściej sprzedawanym zawodnikiem tygodnia i właśnie potaniał. Tutaj rację ma tłum, nie model.
Powód jest prosty: Watkins prowadzi zaawansowane rozmowy z Al Hilal i nie zagrał ani minuty w pierwszej kolejce. Nasz model liczy dane sportowe — nie czyta doniesień transferowych. Ocena 84 opisuje napastnika Aston Villi, a nie sytuację zawodnika, który może za chwilę wyjechać z ligi.
To ta sama ślepa plama, o której pisaliśmy przy Delapie i Marmoushu, tylko odwrócona: model bywa za surowy dla tych, którzy nie grają, i za łagodny dla tych, którzy właśnie się pakują.
Co zmieniło się w adnotacjach
Jedna zmiana jest istotna: Ismaïla Sarr (Crystal Palace, 3,1% posiadania) przeszedł z „75% szans na grę” na pełną kontuzję pachwiny z nieznaną datą powrotu. Jeśli masz go w składzie, to nie jest już kwestia ryzyka — on po prostu nie zagra.
Bez zmian pozostają dwie adnotacje dotyczące większej liczby menedżerów: Morgan Gibbs-White (Forest, 9,3%) z kolanem i Elliot Anderson (City, 6,3%) ze stłuczeniem — obaj po 75%. Gibbs-White jest jednocześnie drugim najczęściej sprzedawanym zawodnikiem tygodnia. Pełna lista jest w Centrum kontuzji.
Kapitan bez zmian
Nasz ranking prowadzi Szoboszlai (ocena 90, jedyny „Zdecydowanie kup” w grze), ale najlepszy profil ryzyka i sufitu ma Morgan Rogers przed domowym meczem Chelsea z Brighton. Rozpisaliśmy to w środę w pełnym przewodniku przed deadlinem, razem z differentialami, tanimi wyborami i całym terminarzem kolejki.
Zanim klikniesz „potwierdź”
- Sprawdź Sarra — jeśli go masz, na pewno nie zagra.
- Nie sprzedawaj zawodnika z wysoką oceną po jednym słabym meczu.
- Nie kupuj nikogo dlatego, że podrożał o 0,1 mln.
- Kapitan i wicekapitan z różnych meczów.
- Pamiętaj, że mecz Crystal Palace z City zaczyna się w piątek o 21:00, czyli po deadlinie.
Wszystkie oceny sprawdzisz w Rankingach AI, a typy kapitańskie z ryzykiem i sufitem w module Typy kapitańskie. Możesz też dołączyć do naszej mini ligi — kod 3ix1cw, w tej chwili 63 drużyny.
Nasze oceny generuje model AI na podstawie oficjalnych danych FPL, odświeżanych co godzinę. Liczby w tym tekście pochodzą z czwartku 27 sierpnia rano — posiadanie, ceny i adnotacje zmieniają się w ciągu dnia, więc tuż przed deadlinem warto sprawdzić je jeszcze raz.