Pilne
Newsy

Manchester United 2:4 AC Milan we Wrocławiu. Amorim ograł swój dawny klub

Ostatni sprawdzian Manchesteru United przed sezonem odbył się we Wrocławiu i skończył się lepiej dla gości. AC Milan wygrał 4:2, a ławkę Włochów zajmował człowiek, który jeszcze niedawno prowadził United — Ruben Amorim.

Jak przebiegł mecz

United zaczął idealnie. W 2. minucie Harry Maguire wbił piłkę głową po rożnym Bruna Fernandesa. Przewaga nie trwała długo: w 37. minucie wyrównał Samuel Chukwueze. Tuż przed przerwą United miał okazję, żeby zejść do szatni z prowadzeniem — Bruno Fernandes nie wykorzystał rzutu karnego, bramkarz Milanu obronił pewnie.

Po zmianie stron United znów wyszedł na prowadzenie. W 51. minucie Patrick Dorgu przechwycił niefrasobliwe podanie Filippo Terracciano do własnego bramkarza i wykończył akcję. I na tym dobre wiadomości się skończyły.

W ciągu kolejnego kwadransa Milan strzelił trzy gole: Alphadjo Cissè w 57., Gonçalo Ramos w 68. i Ruben Loftus-Cheek w 71. minucie. Trzy pierwsze trafienia padły z bliskiej odległości, przy czwartym Loftus-Cheek uciekł obronie i wykończył sam na sam. Prawa strona Milanu, z Chukwueze jako motorem, rozbierała defensywę United na części.

Amorim przeciwko swojej dawnej drużynie

To był pierwszy mecz Rubena Amorima przeciwko klubowi, który prowadził. Portugalczyk siedzi dziś na ławce Milanu, a United od tego lata pracuje pod Michaelem Carrickiem. Trudno o bardziej niezręczne zakończenie przygotowań.

Warto jednak zachować proporcje. To dopiero druga porażka United w sześciu meczach kontrolnych — w tej serii było też zwycięstwo nad Atlético Madryt i remis 1:1 z Paris Saint-Germain, czyli aktualnym triumfatorem Ligi Mistrzów.

Rashford wrócił po dwudziestu miesiącach

Najgłośniejszym nazwiskiem wśród zmienników był Marcus Rashford, który pojawił się na boisku po raz pierwszy od dwudziestu miesięcy. Wejścia nie dało się nazwać udanym — United już się wtedy sypał — ale sam fakt powrotu jest wydarzeniem.

Wrocław zobaczył kawał futbolu

Tarczyński Arena wypełniła się kibicami obu klubów; polskie media pisały o ponad czterdziestu tysiącach widzów mimo upału i wysokich cen biletów. Sześć goli w meczu towarzyskim to sprawiedliwa zapłata za taką frekwencję.

Co to znaczy dla FPL: prawie nic — i to jest cała lekcja

Tu zaczyna się część, której nie znajdziesz w zwykłej relacji. Sprawdziliśmy, co po tym meczu mówi nasz silnik ocen o zawodnikach, którzy się wyróżnili. Odpowiedź brzmi: dokładnie to samo, co przed meczem.

  • Bruno Fernandes (£12.0m) — ocena 90, werdykt „zdecydowanie kupuj”. Niewykorzystany karny w sparingu nie zmienia tego ani o punkt. Bruno pozostaje najwyżej ocenianym zawodnikiem w całej grze.
  • Harry Maguire (£5.0m) — ocena 72, „trzymaj”. Gol głową jest miły, ale jedno trafienie w meczu towarzyskim to za mało, żeby ruszyć ocenę.
  • Patrick Dorgu (£6.0m) — ocena 75, „trzymaj”.
  • Marcus Rashford (£7.0m) — ocena 21, werdykt „sprzedaj”.

Ta ostatnia liczba wygląda brutalnie, więc należy się wyjaśnienie. Nasz rating nagradza sprawdzone minuty na boisku, a Rashford nie grał przez dwadzieścia miesięcy — model nie ma czego mierzyć i sadza go przy samym dnie. To ta sama mechanika, którą opisywaliśmy przy zawodnikach beniaminków. Jeśli Rashford wróci do regularnej gry, ocena ruszy w górę sama — ale za jego cenę czekanie na to jest kosztowne.

Wniosek na sześć dni przed deadline’em jest prosty: nie przebudowuj składu po sparingach. Mecze kontrolne rozgrywa się w innym tempie, z rotowanymi składami i bez stawki. United otwiera sezon wyjazdem do Hull — jednym z najłatwiejszych terminarzowo otwarć w całej lidze — i to jest liczba, która naprawdę powinna wpływać na Twoje decyzje.

Gotowe zestawienie znajdziesz w polecanym składzie na pierwszą kolejkę, a listę zawodników, których model ceni wyżej niż tłum — w naszej wczorajszej analizie.

Wynik i przebieg meczu zweryfikowane w relacjach Sky Sports i agencji. Oceny pochodzą z naszego silnika, stan na 16 sierpnia 2026. Artykuł powstał przy wsparciu narzędzi AI. Fantasy PL Edge nie jest powiązane z Premier League ani z grą Fantasy Premier League.